Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

wtorek, 17 kwietnia 2018

Nowe mieszkanie

Kochani. Luty i marzec to były bardzo pracowite miesiące. W lutym dostałam klucze do nowego mieszkania i podpisaliśmy umowę.  Okolica cicha i spokojna, wszędzie blisko. Mieszkanie 3 bedroom. Trzy sypialnie i salon. Ogródek mamy z dwóch stron domu a nad nami sąsiad którego praktycznie nie ma w domu. W lutym malowałam ściany z pomocą przyjaciół, znajomi położyli mi panele i wydałam dużo kasy by zrobić tak jak lubię i po swojemu. Marzy mi się duża szafa z przesuwanymi drzwiami i to pewnie zrealizuję, ale daję sobie rok. Chcę kupić też narożnik na raty do salonu. Teraz skupiam się na pierwszej komunii Misi, która jest 13 maja, więc już niedługo. Trzeciego maja jest spotkanie social work z ludzmi którzy pracują z Adamem oraz manager care home i ma zostać ustalona data powrotu do domu. A w tym czasie czekam na łóżko oraz krzesło pod prysznic żeby wszystko było dostosowane kiedy Adam wróci. W każdy weekend Adam przychodzi do domu. Jak widać dużo zmian. Dużo zamieszania ze zmianą adresu, co tydzień chodzę do urzędu bo coś się nie zgadza lub przychodzą rachunki na duże sumy za council tax czyli taki podatek mieszkaniowy i trzeba wyjaśniać, ale nie będę tu pisać o moich zmaganiach z urzędem, ponieważ już wszystko załatwione. Koniecznie muszę kupić szopę na ogród żeby schować tam rzeczy, które obecnie przechowuję w pokoju Adama a nie mam gdzie dać. Chciałam również pochwalić się, że sama złożyłam szafę trzydrzwiową dla Adama z małą pomocą dzieci :)
A poza tymi nowościami żyjemy rutyną. Dzieci ( wreszcie :D) zaczęły szkołę po dwutygodniowej przerwie świątecznej. Więc do szkoły i przedszkola, zakupy lub sprzątanie, chwila oddechu  dla mnie, o 11.30 odbieram Matiego i jedziemy do taty a potem po dzieci obiad i dom. Czasami jak mam coś rano to idziemy wszyscy popołudniu do taty. Czasami zostaję z dziećmi przyjaciółki kiedy idzie do pracy a Ona zostaje z moimi kiedy jest taka potrzeba. Tak mniej więcej wyglądają dni. Myślę, że kolejny post będzie już ze zdjęciami z komunii.
Zostawiam Was ze zdjęciami. W mieszkanku będzie się zmieniało i dochodziło parę rzeczy. Wiadomo, że na raz wszystko nie da się zrobić. Pozdrawiam, pa!


Pokój Michalinki



Przedpokój




Pokój chłopców




Salon








Dziękuję dziewczyny!
















sobota, 17 lutego 2018

Dużo pracy i zmian - brak czasu

Tak ciężko zebrać mi się na pisanie. Zmęczenie bierze górę. U nas nic ciekawego się nie działo. Jedyna zmiana bardzo ważna dla naszej rodziny to przeprowadzka, która wkrótce będzie, z początkiem marca. Tak, dostaliśmy mieszkanie z urzędu. Obecnie trwa tam remont łazienki - prysznic podłogowy będzie. Pokoje dzieci już pomalowane, został jeszcze korytarz i pokój Adama. Kiedy wszystko będzie już gotowe i dograne na ostatni guzik Adam wraca do domu. Potrzebujemy dla niego specjalne łóżko, które dostanie z socialu. Czeka mnie jeszcze kupno paneli. Powoli zaczynam się pakować ( te rzeczy z których nie korzystam ) i przy okazji robię porządki bo stanowczo za dużo mamy w domu rzeczy. Połowa zabawek pójdzie do sklepów charity, bo dzieci już nie bawią się zabawkami, mało co. Luty to bardzo pracowity dla mnie miesiąc niestety w ciągłej chorobie. 
Mateuszek skończył 3 latka 9 lutego a Michalinka 9 lat 13 lutego. Tak szybko rosną dzieciaczki. Niedługo chrzciny gdzie jestem mamą chrzestną , oj dzieje się dzieje. Daję troszkę zdjęć :)

















środa, 3 stycznia 2018

Nowy Rok

Kochani dziękuję za życzenia świąteczne i te noworoczne. Chciałam wszystkim życzyć dużo zdrowia, radości i szczęścia w Nowym Roku. 
Nie mam weny do pisania. Nie chce mi się.
Święta spędziliśmy rodzinnie, przyjechała moja mama z bratem. Adam był w domu na Wigili i w pierwszy dzień świąt. Dziś moja mama i brat wrócili do Polski. Jak się ogarnę to napisze troszkę i dam zdjęcia. 
Pozdrawiam gorąco i dziękuję za cierpliwość.

niedziela, 19 listopada 2017

Po drodze do zdrowia czyli postępy

Wybaczcie mało mnie tu ponieważ czasu brak. Skupiam się na najbliższym teście teoretycznym co będzie w środę. No i oczywiście obowiązki lub po prostu zmęczenie. Chciałam Wam nie tyle napisać co pokazać postępy Adama. Idzie mu świetnie. Toaleta czy przenoszenie z wózka do łóżka to już prosta sprawa i ja wystarczę do tych czynności. Również chodzimy już bez asysty fizjoterapeuty. Jeśli chodzi o komunikację to Adam normalnie z nami rozmawia i nawet dzwoni. Nie zawsze wszystko pamięta lecz cieszy fakt że może powiedzieć co go boli lub czego potrzebuje. Potrafi obsłużyć telefon a od niedawna ma tablet więc i na Skype się widzimy. To głównie dla rodziców z którymi nie może się zobaczyć na żywo. Adam bardzo się cieszy, że może puszczać piosenki na YouTube. Nie widzi zbyt dobrze lecz miał badanie wzroku w szpitalu. W jednym oku są uszkodzone nerwy i Adam nie widzi na nie, z drugim podobno jest wszystko dobrze, ale Adam ma zamazany obraz, choć czasem widzi dobrze jak proszę by coś przeczytał. 
Wkrótce czyli w grudniu Adam przenosi się do care home ponieważ w dalszym ciągu czekamy na mieszkanie. 
Adam był z wizytą w domu w środę i będzie znowu w piątek. Dam na koniec zdjęcie ze szpitala rok temu to zobaczycie jaka różnica. Dziękuję za pytania i trzymanie kciuków. Pozdrawiam







Nowy pokój
Na basenie







W kawiarni na lunchu



Film jak Adam chodzi  - zapraszam
Kiknij link poniżej